Dlaczego głosowałem na Kukiza

Drukuj

Pytasz mnie dlaczego głosowałem na Kukiza? Bo jest jedyny, który gada po ludzku i ma trochę luzu. Pewnie, że się nie nadaje na prezydenta, ale co miałem zrobić? Palikot się skompromitował. Korwin trochę przegina z poglądami i jeszcze podobno z Putinem się dogaduje. Tylko Kukiz został. W sumie spoko gość.

Naprawdę chciałem pokazać f..ka tym leśnym dziadkom, którzy rządzą Polską. Przecież oni zupełnie nie ogarniają tego co się dzieje na świecie. Czy Platforma, czy PiS, to są Ci sami kolesie od lat. Faceci 50+, gadający bez sensu, że będą Polskę zmieniać. I co zmienili? Przydał im się prysznic. Choć patrząc wczoraj na miny tych gości z PO, to raczej był pożar w booordelu ;)

Patrz o czym oni gadali w tej kampanii. O in vitro! A co mnie interesuje in vitro? To już nie ma ważniejszych problemów w Polsce? Czemu nie było mowy o tym, że zus jest u nas strasznie wysoki? Czemu cały czas muszę płacić na rolników i górników? Czemu pieniądze z OFE ukradli?

Tak naprawdę to nie ma na kogo głosować. Młodych to już w ogóle do polityki nie dopuszczają. Umiesz wskazać w PO choć jednego lidera, który jest poniżej czterdziestki? Na kogo ma głosować normalny młody człowiek? Na 60-letniego dziadka? Co ja mam z nim wspólnego? Za chwilę będą wybory parlamentarne i znowu pewnie u mnie tych samych dziadków wystawią. I będę miał wybór między Grzesiem, Zdzisiem albo Misiem.

A najbardziej mnie rozbawiło jak debatę zorganizowali. Nawet chciałem obejrzeć, ale kto organizuje debaty w czasie półfinału Ligi Mistrzów? Swoją drogą ciekawe, czy Tusk ją oglądał? On jeszcze chociaż w miarę był sensowny i trochę dystansu do siebie miał.

Pytasz na kogo będę teraz głosował? Nie wiem, czy w ogóle pójdę. Niby Duda gorszy, bo go popiera Rydzyk i Kaczyński, ale czemu cały czas mam wybierać mniejsze zło? Już nie chcę. Dziękuję, wysiadam.

Czytaj również
  • Ryszard

    Jestem 60-cio letnim dziadkiem , który bardzo chętnie głosowałby na Kukiza ( jestem za zmianą pokoleniową , uważam ,że system należy zmienić) gdyby …. no właśnie , gdyby Kukiz mówił ” po ludzku” jak pisze autor . Szczerze wierzę w intencje Kukiza. Jest to chyba uczciwy i bezinteresowny człowiek , ale jego język przypomina mi język Grzegorza Brauna , Antoniego Macierewicza , Joachima Brudzińskiego itp.. To , co mnie powstrzymuje od poparcia Pawła , to właśnie jego język . Nie zgadzam się z autorem w wielu kwestiach , np. w sprawie in vitro ( to dotyczy właśnie młodych , a nie nas ” leśnych dziadków” ) a mówię to z pozycji zwolennika libertarianizmu i dla mnie zawsze pozostanie wybór mniejszego zła. Niestety , sorry „taki mamy klimat ” , chciałbym go zmienić , ale nie w ten sposób. „Kiedy lekarstwo jest haniebne, wstyd przychodzić do zdrowia” ( Seneka) . Ja idę na II-gą turę.
    Ryszard

    • Tomasz Kamiński

      Myślę, że Kukiz uwodzi nie tyle językiem w sensie ścisłym, ale całym swoim zachowaniem: luzackim, młodzieżowym, bezkompromisowym, chwilami bezczelnym. Jak ochrzania przedstawicieli popularnych mediów czy polityków, to robi to co jego wyborcy też chcieli by zrobić, ale nie mają odwagi albo możliwości.

      • Ryszard

        A więc gdzie jest miejsce dla mnie i podobnych ludzi ? Wciąż czekam na partię (?) , organizację (?) , która ma prawdziwie liberalne poglądy na gospodarkę , ale nie jest agresywna , ksenofobiczna , nacjonalistyczna , a przede wszystkim wolna od jakiejkolwiek religii . Przyjdzie poczekać …. Jak na razie najlepszy komentarz wyczytałem u kolegi Kukiza – Pawła Lipińskiego : „Żaden wynik wyborów w Polsce nie jest i nie będzie dobry. Dlaczego? Ponieważ nie jesteśmy narodem, nie jesteśmy społeczeństwem, jesteśmy zbieraniną wrogich, nienawidzących się wzajemnie plemion. Każde z plemion kieruje się wyłącznie dobrem swojego plemienia; innym na pohybel! Ci, których taka sytuacja boli, są zbyt nieliczni. Znakomicie mobilizujemy się, gdy trzeba komuś zrobić na złość, dlatego do wyborów też idziemy na złość innym plemionom. Nie ma dialogu, nie ma poszukiwania wspólnego dobra, nie ma świadomości wspólnego interesu – dobre dla Polski jest tylko to, co dobre dla mnie i moich współplemieńców. Nienawiść zalewa nam mózgi, zaślepia, pozbawia rozsądku nawet tych, co zdawali się nie być tego rozsądku pozbawieni. Jesteśmy jak flotylla »Titaniców « na morzu nienawiści”.

        • Sauelios

          Niech Pan dalej czeka, bo się nie doczeka. Nie pojmuje Pan logiki funkcjonowania organizacji. Organizacja nienacjonalistyczna i niereligijna – śmieszne, autentycznie śmieszne. A ten Lipiński też niczego nie rozumie, kompletnie niczego.

          • Ryszard

            Rzeczywiście nie rozumiem co ma logika do „nie nacjonalizmu” i ” areligijności „( są takie organizacje ) , szkoda ,że nie zechciał mnie Pan oświecić . Ja bardzo chętnie przyjmuję naukę i daję się przekonywać , jeżeli ktoś ma argumenty. Natomiast bardzo się cieszę ,że udało mi się Pana rozśmieszyć ,autentycznie rozśmieszyć. Z ostatnim zdaniem się nie zgadzam. Ja uważam ,że „ten Lipiński” rozumie znacznie więcej niż zdecydowana większość naszej klasy politycznej .

          • Sauelios

            Po pierwsze wielka organizacja społeczna, żeby była spójna i sprawna, musi bazować na niezależności majątkowej, wierze i narodowości. Takie było polskie ziemiaństwo, ale zostało zaorane po drugiej wojnie światowej. Dziś wielkiej organizacji nie ma w Polsce poza Kościołem katolickim.

            Po drugie nie ma żadnej naturalnej nienawiści wzajemnej wielkich grup ludzkich, jest wyłącznie nienawiść sterowana. Gdyby było przyzwolenie, by nienawiść taką ograniczyć do minimum, ograniczono by ją. Nie wiedliby prymu tacy nędzni prowokatorzy, animatorzy polakożerstwa jak Palikot i Michnik. Ale rządzącym łatwiej jest zarządzać masami, jeśli jednych napuszcza się drugich, prawda? Proszę porównać to, co działo się tuż po 10 kwietnia w przekaziorach – jedność, spokój. Kiedy Andrzej Wajda rzucił hasło „dość spokoju”, zaczęła się jatka. Tak to się robi. Nie istnieje, podkreślam, nie istnieje żadna naturalna nienawiść. Istnieją naturalne konflikty społeczne, ale one nie mają charakteru ciągłego, jeśli nie są specjalnie podsycane. Naturalne jednak jest to, że część ludzi zamieszkujących Polskę, ludzi typu Michnika, Polską gardzi, bo wszystko zawdzięcza władzy sowieckiej. Ale oni tracą siły w tempie przyspieszonym.

          • Ryszard

            Absolutnie nie zgadzam się z Pańskimi wywodami . Ja nie pisałem o WIELKIEJ organizacji . Poza tym kompletnie nie rozumiem d l a c z e g o musi bazować na wierze i narodowości . Ja uważam wprost przeciwnie. Poza tym ja widzę u Pana naturalną nienawiść do ludzi typu Michnik , Palikot czy Wajda . No chyba ,że jest to nienawiść sterowana. Tylko przez kogo ? Chyba nie przez jedyną wielką organizację w Polsce. Różnimy się jeszcze w tym , kiedy zaczęła się „jatka” jak to Pan ujął . Nie wiem ile Pan ma lat , ale ja pamiętam bardzo dobrze , że pierwsza jatka i nie jedyna zaczęła się od braci Kaczyńskich , którzy podburzyli Wałęsę do tzw. przyspieszenia i od tego zaczęły się podziały w obozie Solidarności . Przedtem był tylko podział na My i Oni .

          • Sauelios

            Organizację można łatwo przejąć i odwrócić kierunek jej działania, chyba że ma się do czynienia ze strukturą finansowaną z budżetu państwa albo z banku.

            Nie Kaczyńscy pierwsi zaczęli jatkę, tylko sowieciarze. Michnik należy do obozu tych, którzy porozumieli się sowieciarzami, czyli Geremka i Mazowieckiego, którzy 30 października roku 1984 rozpoczęli wstępne rozmowy okrągłostołowe z Jaruzelskim, Kiszczakiem i Rakowskim. Różowi chcieli utrzymania systemu ściśle sowieckiego, zwłaszcza Mazowiecki, który dążył do zachowania Układu Warszawskiego. Bolek markował walkę z tym systemem. A podziały w Solidarności istniały od początku.

  • macminik

    Dlatego trzeba iść na kolejna turę i w poprzek karty napisać co się o nich myśli i gdzie nas mogą pocałować.

  • Ambroży Biedronka

    Kukiz to taki sam leśny dziadek 50+ – dodatkowo bez wykształcenia i z dość specyficznym jak na politycznego lidera IQ.

  • Sauelios

    Panie Tomaszu, niech Pan zrobi ten wysiłek i posłucha, do czego odwołuje się kandydat Duda, nawet jeśli Pan go nie znosi, nie cierpi ojca Tadeusza i Jarosława Kaczyńskiego itd. Niech Pan spróbuje zastanowić się nad tym zastanowić, zrozumieć miliony ludzi, którzy w bezdennej rozpaczy dają Dudzie, politykowi słabo znanemu, kredyt zaufania.